Słucham i uczę się mówić: samogłoski i wykrzyknienia

W naszej pracy spotykamy się z dziećmi w różnym wieku. Z mniejszymi, bądź większymi zaburzeniami mowy i komunikacji. Zdarza się, że pracujemy z dziećmi bez zaburzeń, w celu podniesienia ich zdolności komunikacyjnych i językowych. Czasem nasi najmłodsi pacjenci mają dwa lata, dopiero rozpoczynają swoją przygodę z mówieniem. Mózg małego dziecka jest bardzo elastyczny i podatny na stymulację. To właśnie w najmłodszych latach jego życia za pomocą stymulacji doprowadzić możemy do powstawania nowych połączeń nerwowych, czyli synaps. Warto pracować z małym dzieckiem i dać mu unikalny prezent – synapsy, które właśnie do czwartego roku życia powstają najliczniej i najszybciej. Nigdy później mózg człowieka nie będzie już tak aktywny i podatny na stymulację. Trzeba korzystać z tego czasu, kiedy dziecko jest “małym geniuszem”.

Przedstawimy Wam pomoc edukacyjną na której pracujemy z najmłodszymi pacjentami. Jest to książka Jagody Cieszyńskiej z serii “Słucham i uczę się mówić” o tytule  “Samogłoski i wykrzyknienia”. Jak zapewne zauważyliście, praca Metodą Krakowską jest bardzo bliska naszemu sercu, zatem szczególnie doceniamy pomoce tego typu.

Czym jest książka?

To zbiór prostych obrazków opatrzonych podpisami sytuacyjnymi w postaci samogłosek i wykrzyknień. Jest przejrzysta, przyjemna dla oka, bardzo prosta w odbiorze. Kilka pierwszych stron to solidna dawka wiedzy logopedycznej i językowej na temat samogłosek i ich roli w mówieniu. Następnie autorka omawia sposób postępowania terapeutycznego i pracy.

Jak korzystać?

Czytanie książki należy prowadzić w asyście słuchawek. Dziecko powinno słuchać samogłosek i wykrzyknień, łączyć je z obrazem graficznym, być odcięte od bodźców zewnętrznych. Podopieczny powinien przeglądać książkę naśladując dźwięki, kojarząc je z obrazem graficznym liter pod obrazkami. Autorka przekonuje, że wystarczy 6 minut ćwiczeń dziennie do osiągnięcia zadowalających efektów. 

Jakich efektów możemy oczekiwać?

Efekty, które pojawią się u dzieci i które my zauważyliśmy u naszych podopiecznych to:

  • spontaniczne naśladowanie wypowiedzi, 
  • prawidłowy wzorzec wymowy samogłosek, 
  • stymulacja słuchu fonemowego, 
  • zrozumienie i opanowanie pierwszego etapu czytania, 
  • zrozumienie zależności między tym, co dziecko słyszy, a literami i ich znaczeniem. 

Podsumowanie

Na bazie naszych doświadczeń zawodowych możemy Wam zdradzić, że dzięki przedstawionej metodzie oraz kolejnych książkach z serii już 4-letnie dzieci potrafią czytać proste sylaby i wyrazy. Czytanie to bardzo ważna umiejętność, która dobrze opanowana gwarantuje w pewnym stopniu sukces szkolny dzieci, przynajmniej na etapie nauczania początkowego. Nie trzeba dużego wysiłku, by dać małemu dziecku szansę na szybkie rozpoczęcie przygody z czytaniem, wystarczy 6 minut dziennie. Polecamy pomoc całym sercem!