Zima na ulicy Czereśniowej

Zima w pełni, a więc mamy dla Was kilka słów na temat książki ”Zima na ulicy Czereśniowej” autorstwa Rotraut Susanne Berner. Książka jest znana i lubiana wśród logopedów, nauczycieli i terapeutów. Co ważniejsze, spodobała się naszym podopiecznym. 

Lektura o tyle jest ciekawa, że nie możemy jej przeczytać. Dlaczego? Bo nie ma w niej żadnego tekstu poza tytułem i krótkim opisem bohaterów na tylnej okładce. Brzmi ciekawie? Duży, czytelny format sprawia, że bardzo łatwo „wciągnąć się” w perypetie bohaterów, których znamy tylko z imienia. Książka zaciekawia bardzo szczegółowo rozbudowanymi obrazkami. Jeśli się dobrze przyjrzymy, zauważymy, że każdy mieszkaniec ulicy Czereśniowej ma swoją historię, którą możemy interpretować inaczej każdego dnia. Obrazki nie są opatrzone podpisami, a więc dzieci mogą puścić wodze swojej wyobraźni i wymyślać co mogło dziś przydarzyć się np. Agnieszce i jej pieskowi Tuptusiowi, albo jak ich przygoda mogła się akurat dziś zakończyć. To świetny moment na obserwacje dzieci, ich emocji, kreatywności, pomysłów, nastrojów, a co za tym idzie pretekst do rozpoczęcia rozmowy na ten temat.  

Dlaczego książka jest dla nas ciekawa i jakie ma walory edukacyjne oraz terapeutyczne? 

Przede wszystkim lektura wspiera rozwój mowy. Kiedy rodzic czy logopeda ogląda z dzieckiem obrazki, opowiada mu co się na nich dzieje. Dzieci w ten sposób poszerzają swój zasób słownictwa biernego, a więc takiego, które jest trwale osadzone w pamięci. Na obrazkach jest naprawdę dużo szczegółów z życia miasta, wsi, dworca kolejowego, placu budowy, Centrum Kultury, targu, galerii handlowej, lodowiska, kawiarni. Wszystko opatrzone jest zimową aurą oraz przygotowaniami do Świąt Bożego Narodzenia. Po pewnym czasie dzieci zaczynają powtarzać poznane słowa, a później opowiadać całymi zdaniami o tym, co widzą. Wspaniały sposób na motywację do komunikowania się zarówno z małymi dziećmi czy też tymi starszymi z ORM i innymi zaburzeniami w mówieniu (wyrazów z głoskami szumiącymi, głoską r, czy głoskami syczącymi na tych rozbudowanych obrazkach nie brakuje). 

Co więcej, oglądanie książki to wspaniały trening percepcji wzrokowej. Wyszukiwanie, identyfikowanie, porównywanie różnicowanie – wszystkie elementy treningu percepcji wzrokowej znajdą dla siebie zastosowanie podczas przeglądania książki. Uwierzcie, że nawet dorosłemu czasami trudno jest znaleźć jakiś element na tych rozbudowanych i skomplikowanych obrazkach, a nic nie cieszy bardziej, niż to gdy nasi mali pacjenci są od nas szybsi i potrafią znaleźć w mgnieniu oka np. papugę, która uciekła właścicielce na dworcu kolejowym. 

Należy zwrócić uwagę na wspomniany już rozwój wyobraźni. Historie bohaterów mogą mieć inny przebieg i zakończenie za każdym razem, gdy dziecko chwyta książkę w ręce. To niebywale rozwija kreatywność, rozumowanie przyczynowo-skutkowe czy logiczne myślenie. 

Ogromną zaletą korzystania z książki może być po prostu opowiadanie o tym, co się dzieje na obrazkach i jakie przygody przeżywają bohaterowie. Rozwija to zdolność mówienia, opowiadania, myślenia przyczynowo-skutkowego, pozytywnie wpływa na samoocenę dzieci. Dzieci mają szansę zinterpretować to, co widzą oraz wyciągnąć z tego wnioski. 

Podsumowując, książka jest tak prosta i uniwersalna, że każdemu do czegoś się przyda. Czy to terapeucie, rodzicowi, logopedzie czy nauczycielowi. W prostocie siła. Można ją kupić za rozsądną cenę, biorąc pod uwagę wykonanie, format i atrakcyjność.